Gadżety książkowe. Czy działają tak samo dobrze jak wyglądają? Przeczytaj zanim zniszczysz swoją książkę!

Wakacje nieubłaganie dobiegają końca i wszyscy wracamy powoli do swojej codzienności: pracy, studiów czy szkoły. Jak każdy książkowy zapaleniec staram się traktować swoje książki z należną im czcią i chronić przed złem wszelakim, ale nie zawsze jest to możliwe. Zagięte rogi, połamane grzbiety, utłuszczona czy naderwana kartka - każdemu z nas zdarzyła się kiedyś tego typu wpadka. W desperacji, dla dobra moich skarbów, postanowiłam sięgnąć po kilka gadżetów o których czytałam, ale w których skuteczność do tej pory nie wierzyłam. Udało mi się zdobyć i przetestować kilka z nich. 

Recenzja "Elity" Kiery Cass, czyli nie tak łatwo być księżniczką.

źródło: lubimyczytac.pl

Witajcie Kochani!

Po tym jak "Rywalki" rozbudziły moją ciekawość (a w szczególności wątek z rebeliantami i rozwarstwieniem społecznym), postanowiłam iść za ciosem i przeczytać kolejny tom przygód Ami Singer, pretendentki do ręki księcia i potencjalnej księżniczki Illéi. 

Liebster Blog Award - po raz pierwszy!

Do zabawy nominowała mnie jakiś czas temu Sunny Snowflake za co pięknie dziękuję bo pytania są naprawdę ciekawe i niektóre wymagały ode mnie dłuższej chwili zastanowienia. Cieszę się, że mogę po raz pierwszy wziąć udział w tego typu zabawie. ;)
Zaczynajmy!






Kiera Cass, "Rywalki" - idealna lektura, która pomoże Ci się zrelaksować.

źródło: lubimyczytać.pl

Dziś opowiem Wam o książce, której nie przeczytałabym gdyby nie dziwna mania prześladowcza, w objęcia której zostałam przez tę pozycję wepchnięta. Sprawcą całego zamieszania są „Rywalki”, autorstwa Kiery Cass. 

Rodzaje fanów gry o tron - wpis z przymrużeniem oka. ;)

Witajcie!

Kochani, milczałam długo. Za długo!

Praca licencjacka napisana, więc od dziś jestem wolnym skrzatem! 
(nie licząc ewentualnych poprawek)

W międzyczasie stało się coś fan-ta-sty-czne-go! 
Mamy nowy sezon Gry o Tron! (Wiem, że mam zapłon jak stary UAZ)

Jak zwykle, dni pomiędzy odcinkami GoT wypełniam czytaniem.
Pieśni Lodu i Ognia... 
... no dobra, może przesadzam, ale kto kiedykolwiek nie "fandomował" niech pierwszy rzuci książką!


Wiele osób narzeka na słabe efekty przy tak ogromnym budżecie, ale ja narzekać nie potrafię. Jak sobie pomyślę, na co oni mogli te pieniądze zachować... ja już chcę poniedziałek. ;) 

źródło: http://schweitzet.tumblr.com/post/58778903878/how-i-feel-dodging-arguments-from-the-matrix-by